LOGOPEDYCZNE WIERSZYKI I RYMOWANKI DO UTRWALANIA GŁOSEK CISZĄCYCH

Opracowały:
mgr Renata Grunwald

mgr Małgorzata Florczak
2005r.

GŁOSKI CISZĄCE
( Ś, Ź, Ć, DŹ).


“Ślimak”
Szedł po drodze ślimak
Do szkoły się uczyć.
I tak wciąż powtarzał:
śma-śma
śmo-śmo
śmu-śmu
śme-śme
śmy-śmy
śmą-śmą
śmę-śmę
Taki śmieszny ślimak,
co uczyć się chciał

(Autor nieustalony)

“Dwa malutkie misie”
Dwa malutkie misie
chcą potańczyć dzisiaj.
Hopsa-hopsa, dana-dana,
tańczą misie dziś od rana.
Dwa malutkie misie
Tańczą z nami tak.

(Autor nieustalony)


“Jesienny wierszyk”
Słońce jesienne zabawia się z nami.
W co? W chowanego, z liśćmi i drzewami.
Raz cicho zgaśnie, to znów ślicznie błyśnie,
schowa się za chmurkę, zaświeci przez liście.

A. Chrzanowska, K. Szoplik


“Asia, Basia i Kasia”
Trzy siostrzyczki małe: Asia, Basia, Kasia,
bawiły się dnie całe Asia, Basia, Kasia.
Śpiewały, tańczyły, pląsały
i nowe baśnie wciąż wymyślały.
Trzy siostrzyczki małe :Asia, Basia i Kasia,
bawiły się dnie całe Asia, Basia i Kasia.
Wieczorem śpiące już były
i śliczne sny im się śniły.

A. Chrzanowska, K. Szoplik


“Jeże”
Usnął ślimak w domku swoim
śpi już w gniazdku ptak.
Mama -jeż pod świerkiem stoi,
mówi synkom tak:
-nocą sowa huka w lesie ,
sowa nie śpi też.
Ścieżką biegnie ktoś, coś niesie…
Kto to? Tata jeż.

(Autor nieustalony)

“Miś idzie do przedszkola”
Miś różowy, miś pluszowy zbuntował się dziś:

chce iść także do przedszkola,tak jak chodzi Krzyś!
Wziął Krzyś misia w obie rączki:
Po co pójdziesz tam?
Będę bawił się wesoło i nie będę sam!

Gdy tak prosisz, to już chyba zabiorę cię dziś.
I tak zaczął do przedszkola chodzić z Krzysiem- miś!

Z. Bronikowska

“Głodny ślimak”
Pod jesionem ślimak śpi.
O czym głodny ślimak śni?
O cieście z wiśniami?
O plackach z czereśniami?
O kanapkach? O śledziku?
O świeżutkim naleśniku?
O powidłach śliwkowych?
Nie! O pysznych lodach śmietankowych!

A.Chrzanowska, K. Szoplik

“Koźlę”
Grymasiło koźlę- i to źle ! i to źle!
Woda jest za mokra
słonko za gorące.
Za zielona trawa
Rośnie tam na łące.
Aż się koza rozzłościła ,
Koźlę w kącie postawiła.

(Autor nieustalony)

“W stajni”
Stoi w stajni koło żłobu
źrebię w białe łatki.
Stuka, stuka kopytkami
smutno mu bez matki

Już jest późno. Ciemna nocka.
Świecą gwiazdy na niebie.
Matko, wracaj do źrebiątka,
bo mu źle bez ciebie.

(Autor nieustalony)

“Guziki”
Kazia ma pudełko pełno w nim guzików.
Czerwone, zielone, jest ich tam bez liku.
Po co te guziki?- Pyta Kazię mama.
Będę lalkom je przyszywać do ubranek sama.

A. Chrzanowska, K. Szoplik

“Ziemniak”
Ziemniak jak już wiecie
znany jest na świecie.
Rośnie w ziemi dość głęboko,
nie ujrzy go nasze oko.

Jesienią, gdy w stodole snopki,
ziemniaki mają “wykopki”.
W workach są później więzione
do naszych piwnic wrzucone.
I już możemy przez rok cały
ziemniaczane jeść specjały.

A.Chrzanowska, K. Szoplik

“Bociany”
Przyleciały już bociany.
Każdy jest zapracowany.
Gniazdo trzeba by naprawiać!
Nie ma co się zastanawiać!
i na łąkę czas się wybrać!
Trudno się do tego przybrać.

A. Chrzanowska, K.Szoplik


“Nasionka”
Lećcie nasionka z wiatrem po świecie
może gdzieś w ziemi kącik znajdziecie.

Da wam ziemia kącik mały,
w nim będziecie kiełkowały…

L. Krzemieniecka

“Maciek”
Zmordował się Maciek, młócił ranek cały.
Poszedł w domu spocząć, wróble mu nie dały.
Maćku, wróć, żyto młóć, chociaż
ćwiartkę,choć pół ćwiartki dla nas rzuć!

(Autor nieustalony)

“Dwa Michały”(fragment)
Tańcowały dwa Michały,
jeden duży, drugi mały.
Jak ten duży zaczął krążyć,
to ten mały nie mógł zdążyć.
Jak ten mały nie mógł zdążyć,to
ten duży przestał krążyć.
Jak ten duży przestał krążyć.
To ten mały mógł już zdążyć.
Jak ten mały mógł już zdążyć,
duży znowu zaczął krążyć.
A jak duży zaczął krążyć,
mały znowu nie mógł zdążyć. (…)

J. Tuwim


“Raz i dwa”
Jeden dwa, jeden dwa.
Pewna pani miała psa.
Trzy i cztery, trzy i cztery.
Pies ten dziwne miał maniery.
Pięć i sześć, pięć i sześć.
Wcale lodów nie chciał jeść.

Siedem, osiem, siedem, osiem.
Wciąż o kości tylko prosił.
Dziewięć, dziesięć, dziewięć , dziesięć.
Kto z was kości mu przyniesie?
Może ja, może ty?
Licz od nowa raz ,dwa, trzy…

D. Wawiłow

“Wyliczanka”
Jeden, dwa, trzy, cztery- pięć i

sześć.
Były dwa rowery- pięć i sześć.
Na rowerach dzieci- pięć i
sześć.
Rozrzuciły śmieci- pięć i sześć.
Potem gdy wracały- pięć i
sześć.
Śmieci pozbierały- pięć i sześć.

A. Chrzanowska , K. Szoplik


“Śledź”
Rzecz cała się działa w zimową niedzielę.
Ciągle mnie ktoś śledzi,
-zagadnął makrelę nasz bohater
i skończył swoją nową gadkę,
bo wyśledził go smakosz
i zjadł wraz z sałatką.
I od tego czasu, uczeni się
biedzą,
jak nazywa się ryba, którą wszyscy śledzą?

(Autor nieustalony).

“Dzik”
Dzik jest dziki, dzik jest zły.
Dzik ma bardzo ostre kły.
Kto spotyka w lesie dzika,
ten na drzewo szybko zmyka.

J. Brzechwa


“Dzięcioł”
Dzięcioł dziuple dziobem kuje.
Dziupla będzie bardzo duża.
Gdy z rodzinką swą zamieszka,
nie groźna będzie mu burza.

A. Chrzanowska, K. Szoplik

“Wyliczanka”
Były sobie koty- dziewięć, dziesięć.
Uciekły za płoty- dziewięć, dziesięć.
Za płotami zima- dziewięć, dziesięć.
Mróz tak mocno trzyma- dziewięć, dziesięć.
Pewnie szybko wrócą- dziewięć, dziesięć,
mruczankę zanucą- dziewięć, dziesięć.
Jeden kot, dwa koty, kryć dzisiaj będziesz ty.

A. Chrzanowska, K. Szoplik

“Niedźwiedzia rodzinka”
Tata niedźwiedź będzie szary.
Niedźwiedzica zaś brązowa.
Za niedźwiedziem kilka małych
niedźwiedziątek też się schowa.
Tak rysuje Władzio mały
niedźwiedzią rodzinkę w lesie.
Jutro w szkole będzie konkurs,
Władzio swe dzieło zaniesie.
A. Chrzanowska

K. Szoplik

“Dzięcioł
Dziwne rzeczy opowiadał dzięcioł swojej żonce:
widział dzisiaj na gałęzi szpaki gadające.
-A ja wcale się nie dziwię- mówi dzięciołowa.
-Wiem, że szpaki i papugi mówią ludzkie słowa.

(Autor
nieustalony)


“W ogrodzie”
W starym ogrodzie, w dziwnym ogrodzie
coś ciekawego dzieje się co dzień.
Tu dzięcioł kuje dziobem jak kowal.
Tu szara sowa w dziupli się chowa.
W sadzawce żaby kumkają co dzień.
W starym ogrodzie, w dzikim ogrodzie.

(Autor nieustalony)

“Tadzio”
Był sobie pewien Tadzio.
Do szkoły jeszcze nie chodził.
Tylko całymi dniami
ciągle się nudził i nudził.
Dziadek na działkę go zabrał.
Na działce nudno Tadziowi,
choć w lesie może cały dzień
Przyglądać się dzięciołowi.
Tadzio do szkoły iść pragnie.
Do nowych dzieci i ludzi.
Chce pisać, czytać i liczyć.
To go na pewno nie znudzi.

A. Chrzanowska, K. Szoplik.

 

GŁOSKA [L].

“Lew
Szedł po drodze lew do szkoły się uczyć,
i tak sobie
śpiewał:
la ala al
lo olo ol
lu ulu ul
le ele el
Taki
wesoły lew, co uczyć się chciał.

(Autor nieustalony).

“Lalka i my”
Ta lalka to Lola.
A my to Ela, Ola i Tomek.
My mamy lody. Loli damy mleko.
(Autor nieustalony).

Lale Toli
Ala, Ela, Ula, Ola-takie lale
ma dziś Tola.
Tola lubi swoje lale, śpiewa dla nich: lu, li, la, le.
Luli, luli, la, śpij laluniu ma.

(Autor
nieustalony).

“Lalki i koleżanki”
Ala, Ola, Ula, Ela mają lalki.
Lalka Ali to Lola.
Lalka Oli to Kola.
Lalka Uli to Milka.
Lalka Eli to Lilka.
Pojechały raz na molo
popijając lody colą.
Tam też plotły różne plotki:
Ala, Ola, Ula, Ela.
Lato było to upalne ,no więc wielką kąpiel w wannie była teraz w
dalszych planach:
Ali, Loli, Oli, Koli, Ulki, Milki, Eli, Lilki

A. Walencik- Topiłko

“Kołysanka
Malusieńka lala na spacerze była,
bardzo się zmęczyła.
Luli, lalko, luli, luli u matuli.
Luli, lalko, luli, mama Cię utuli.

A. Chrzanowska

L”
Ma mnie Ala, Ela, Ola,
co chodziła do przedszkola.
Ma też Emil, Bolek, Lolek
i cebula, kalafiorek.
Jestem taka lekka, lotna
lecz nie jestem wcale psotna.
Latem galopuję w lesie,
aż się echo w lesie niesie.

K. Szoplik

“Bolek i Lolek”
Kto lubi lody?
- Bolek i Lolek!
Kto chce do wody?
- Bolek i Lolek!
Kto strzela gole?
- Bolek i Lolek!
Kto pilny jest w
szkole?
- Bolek i Lolek!
Lubię oglądać Bolka i Lolka
chociaż ze śmiechu łapie mnie kolka.

K. Szoplik

 

GŁOSKA [R].

Trąbki Rysia
Rysio cztery trąbki ma i na każdej pięknie gra.
Na pierwszej gra: tra, tra, tra.
Na drugiej gra: tru, tru, tra.
Na trzeciej gra: tre, tre, tra.
Na czwartej gra: try, try, tra.
Rysio brata Jurka ma, razem z bratem gromko gra: tra, tre, tra,
tra, tru, tra,
tre, tro, tra,
tra, try, tra.
Rysio cztery siostry ma, każda sama pięknie gra.
Marta gra: tru, tro, tra,
Renia gra: tre, try, tra,
Irka gra: try, tro, tra,
Krysia gra: tru, tre, tra.
Gdy rodzeństwo razem gra
słychać gromkie:
tram- tarara
trem- tarara
trym-
tarara
trum- tarara
trom- tarara.
(Autor nieustalony)

Rozgadana papuga
Siedzi papuga na murku na niewielkim podwórku .
Gapi się na świat i mówi
tak:
trawa, tratwa, trąbka, brat, broda, brudny, brama, tran .
Potem jedno oko mruży i znów mówi do kałuży:
droga, drugi, drab, drużyna, prośba,
prędkość, pręt, drabina .
Kręci głową macha skrzydłem i powtarza mi różne
słowa z głoską [r] .

A. Walencik- Topiłko

“Tr
Ma je lustro, futro, trawa,
tron, trolejbus i potrawa.
Na trybunie razem stoją,
trochę się wiatraka boją.
Oblizują miodu plastry,
dwie literki, prawie siostry.
Sok z truskawek popijają
i na trawce w berka grają.

A. Chrzanowska

Brama i kwiatki
Posadził brat przy bramie bratki.
Bratowa zaś- dwa bławatki.
Bratanek bije im brawa,
bo pięknie wygląda brama.

E.M. Skorek

“Broszka”
Bronce brat broszkę dał,
jeszcze jedną broszkę miał.
- Oddaj Bronku broszkę tę,
mej bratowej- Bronka chce.
Ale Bronek brew unosi:
- Żona broszek ma nie nosi.
Oddam zatem broszkę tę
jeszcze jednej siostrze mej.

E.M. Skorek

 

“Broszka”
Mała Bronka nabroiła,
piękną broszkę gdzieś zgubiła.
Broszka szybko się znalazła-
do imbryka Bronce wpadła.

E.M. Skorek

“Krowie spotkanie”
Krowa krowę spotkała, krowią nogę jej
podała.
Powitanie krótkie było, krowim “muu” się skończyło.
Odtąd zgodnie krowy dwie, kręcąc buzią pasą się.

E.M. Skorek

“Kruczek i kruki”
Piesek Kruczek dumnie kroczy,
bo przegonił kruki w nocy.
Kruki owe, mówiąc między nami,
chciały okraść kram z krewetkami.

E.M. Skorek

“Kr...”
Ma je królik i krateczka, okręt, kropka i kromeczka.
Kraków często odwiedzają, chętnie kraby zajadają.
Dobrze znają króla Kraka z krukiem tańczą krakowiaka.

A. Chrzanowska

“Jakie to literki?”
Ma mnie kredyt, kret, kreskówka.
Ma też kryształ, kruk, kremówka.
Krakowiaka umiem tańczyć,
często chodzę do krawcowej
i mam krawat kolorowy.

A. Chrzanowska

Grab i drab
Na grabie siedzi szpak
i po grecku mówi tak:
- Stoi sobie w lesie grab,
pod tym grabem leży drab,
leży drab, a kilka os
gryzie draba prosto w nos.
Zagniewany wstaje drab,
patrzy w koło, widzi- grab,
a na grabie siedzi szpak
i po grecku mówi tak...

na podst. J. Brzechwy

 “Mrówka i krówka”
Polną dróżką idzie mrówka,
a tuż za nią kroczy krówka.
Wracaj krówko na pastwisko,
omiń mrówkę i mrowisko!
E.M. Skorek

“Wrona do wrony”
Wrona wronę dziś spotkała
i tak do niej zakrakała:
“Na zakupy mam ochotę,
gdyż mam wroni bal w sobotę.
Kupię sobie frak z frędzlami
i sukienkę z falbankami”.

A. Chrzanowska

“Wrona”
Proszę Pana, pewna wrona, na gawrona obrażona,
Do Wrocławia frunąć chciała, ale trasę zapomniała.
“Samej do Wrocławia smutno. Chyba bliżej będzie Kutno.
Zdążę jeszcze Wrocław schodzić i z gawronem się pogodzić”.

K. Szoplik

“Wyliczanka”
Skacze sroka koło sroczki, pokazuje czarne boczki.
Przy źródełku źrebak bryka, cieszy się, że kwitnie gryka.
Raz, dwa, trzy! Szukasz Ty!

K. Szoplik

“U źródełka”
U źródełka źrebak stoi, zimnej wody pić się boi.
- Napij się źrebaczku tej źródlanej wody,ta źródlana woda
zdrowia Tobie doda!
- Napij się źrebaczku tej źródlanej wody,
przezroczystej wody, wody dla ochłody!

A. Chrzanowska

“Rrrymowanka”
Ryba, rower, rak, rakieta,
radar ,rolka ,rynna ,rów ,
ryż ,rabarbar i roleta ,
to na R plejada słów .
Bo R drży ,bo R warczy ,
R
to trudna jest literka ,
czasem chęci nie wystarczy
by ją mówić jak spikerka .
Lecz kto ćwiczy ją wytrwale ,
łamiąc język przez dni
wiele ,ten i mówi ją wspaniale .
Tak więc ,ćwiczmy przyjaciele .
Ryba ,rower ,rak ,rakieta ,
radar ,rurka ,rynna ,rów
ryż ,rabarbar i roleta .
Warcz młodzieńcze -bywaj zdrów
.

Andrzej Moskal- źródło nieustalone.

“Rybaczki”
Ryba rybie radę dała: “moja rybo doskonała,
dzisiaj łuski już niemodne.
Radzę ci- kup rybie spodnie”.
Ryba rybę posłuchała, rybie
spodnie przymierzała.
Rak kupował ręcznik właśnie: “Rety!- krzyczy.- Rety!-
Wrzaśnie.
- Ryba rybie spodnie mierzy!
Czy dla raka jest pancerzyk?”
Odtąd nową modę szerzą: ryba, rak i reszta zwierząt.

(Autor nieustalony)

"Rrrr"....
Czarna krowa w kropki bordo
gryzła trawę kręcąc mordą .
Kręcąc mordą i rogami

gryzła trawę wraz z jaskrami .
"Czarna krowo ,nie kręć rogiem ,
bo ja pieróg jem z twarogiem :
gdy tak srogo rogiem kręcisz ,
gryźć pieroga nie mam chęci ."
"Jedz bez trwogi swe pierogi ,
nie są groźne krowie rogi .
Jestem bardzo dobra krowa
rodem z miasta Żyrardowa .
Raz do roku w Żyrardowie
pieróg z grochem dają krowie .
Więc mi odkraj róg pieroga ,
a o krowich nie myśl rogach .
Ja ci również radość sprawię :
Jaskry ,które rosną w trawie ,
zręcznie ci pozrywam mordą ,
czarrną morrdą w krropki borrdo".

K. Łochocka

“Pantera i afera”
W ZOO afera, bo uciekła pantera.
Teraz generał wyciera futerał,
pistolet opiera, cel sobie wybiera.
Ale pantera - cóż za maniera-
oczy przeciera i się upiera,
że ona nigdzie się nie wybiera.


E.M. Skorek

“Motorek i Radek”
Radek swego brata prosi, by naprawił mu motorek.
Teraz Radek klocki wozi i
znów wrócił mu humorek.
(Autor nieustalony)

“Kurka i burek”
Szara kurka ucieka z podwórka.
Boi się bardzo groźnego Burka.
Bo groźny Burek nie lubi kurek,
gdy widzi kurki, to ostrzy pazurki.

(Autor nieustalony)

“Myszka i kotek”
Szara myszka w norce siedzi,
cicho siedzą jej sąsiedzi,
bo przed norką kotek bury,
już prostuje swe pazury.
Już zagląda do tej norki,
bada łapą dwa otworki.
Nagle zdrętwiał kotek bury,
z norki wyszły dwa... pazury!

(Autor nieustalony)

“Robaczek i raczek”
Mały robaczek ma zielony kubraczek,
a mały raczek ma czerwony fraczek.
Gdy mały robaczek cerował kubraczek,
to czerwony raczek podarł swój fraczek.

(Autor nieustalony)

"Wicher i beret”
Darkowi z czubka głowy
porwał wicher beret nowy.
Tańczy wicher z nim oberka,
Darek smutnie na nich zerka.

(Autor nieustalony)

“Baran”
Przyszedł baran do barana
i powiada: “Proszę pana nogi bolą mnie od rana,
pan mnie weźmie na barana.”
Baran tylko głową kręci:
“Nosić pana nie mam chęci.
Ale znam pewnego wilka,
który nosił razy kilka”.
Trwoga padła na baranów:
“Dobrze nad tym się zastanów,
wiesz, co było swego czasu?
Nie wywołuj wilka z lasu”.
Baran słysząc to zbaraniał,
baran dłużej się nie wzbraniał,
i choć rzecz to niesłychana,
wziął barana na barana.

J. Brzechwa